Pensjonarka

Dodano: Luty 17, 2017  /  2 komentarze

   W tej kreacji wiele z was już mnie pewnie widziało. Zwykle, gdy się w niej pokazuję, znajomi pytają mnie czy nie idę na jakąś akademię:) a to znaczy, że efekt został osiągnięty. Od dawna marzyłam o sukience z białymi mankietami i białym kołnierzykiem w typie bebe, ale niestety w sklepach jest ich jak na lekarstwo. Postanowiłam więc wziąć sprawy w swoje ręce (dosłownie) i sprawić sobie takową.

Wykrój sukienki pochodzi ze specjalnego wydania Burdy- Moda lat 60. Model jest wzorowany na mini sukienkach Mary Quant (zdjęcie obok). Projektantka uznawana jest za matkę sukienek mini i shortów. Wraz z Twiggy wylansowała w latach 60-tych nowy look – oparty na chudej, wręcz dziecięcej figurze, krótkich włosach i nieprzyzwoicie krótkich sukienkach:) Na zamieszczonym obok zdjęciu widać dwie modelki w kreacjach Mary Quant. Wykrój z Burdy oczywiście wzorował się na sukience z prawej strony. Widzimy analogiczny rząd guzików, biały kołnierz i mankiety. Oczywiście można wskazać niewielkie różnice: dodatkowe podkreślenie talii paskiem, wydłużenie górnej partii sukienki ( w oryginalnej wersji rząd guzików jest dłuższy) oraz inny kształt kołnierza.  A skoro już przy kołnierzach jesteśmy, podzielę się małą ciekawostką. Kołnierz z zaokrąglonymi rogami tj bebe występuje również pod nazwą Peter Pan Collar, czyli kołnierz Piotrusia Pana.

Sukienka jest  jednym z moich wcześniejszych dokonań krawieckich, z którego jestem całkiem zadowolona zwłaszcza dlatego, że po raz pierwszy wykonałam kołnierzyk. Oczywiście, tradycyjnie na arkuszu z wykrojami nie było mojego rozmiaru, więc musiałam dokonać to i ówdzie małych przeróbek w celu dopasowania sukienki do mojej figury. Ze względu na mój nieduży wzrost (1,60 m w kapeluszu) postanowiłam skrócić sukienkę, w rezultacie zamiast sięgać mi do kolan, znajduje się mniej, więcej w połowie ud. Na potrzeby sesji ubrałam do niej buty na obcasie, ale zazwyczaj noszę zwykłe oksfordy. Kolor tkaniny, jak zwykle, wybrałam z myślą o moich płomiennych włosach. Uważam, że granaty i ciemne zielenie ładnie podbijają ich barwę.

Myślę, ze jeszcze raz podejdę do tego wykroju ale tym razem wybiorę jaśniejsze, bardziej pastelowe barwy i fikuśne guziki:)

Komentarze (2)

  • Co za szyk i elegancja! I ta gracja modelki. Któż by pomyślał, że to twój, jak piszesz, jeden z wcześniejszych projektów... i ten śliczny kołnierzyk, ach! Podobają mi się te krótkie informacje z historii mody, sama nie mam cierpliwości tak się zagłębiać w historię mody, ale ciekawie i zwięźle podana wiedza zawsze w cenie. Chętnie się dowiem więcej o różnych typach kołnierzyków i innych detali. Albo czy podobne stylizacje nie pojawiały się w jakichś filmach, z tamtej epoki albo we współczesnych historycznych, to też mnie zawsze ciekawi...
    • Bardzo dziękuję za te miłe słowa. Co do kołnierzyków- mówisz i masz, dodaję ten tema do mojej listy :)

Dodaj komentarz